10 cze 2013

SŁUCHAJ LUDZI, ZMIENIAJ BLOGA I ŚWIAT


Zmiany są dobre. Zawsze. Bo niezależnie od tego jaki będą miały efekt, to przyniosą doświadczenie. Zresztą efekt jest w dużej mierze zależny od nas samych, bo zmieniać świat można na masę różnych sposobów, trzeba tylko sięgać po odpowiednie klocki. I ważnym, jeśli nie najważniejszym elementem w tej układance są ludzie, którzy nas otaczają.

Początek w takim trochę patetycznym stylu, ale inspiracja do jego spłodzenia banalna - zmiana w layoucie bloga. W podjęciu tej decyzji pomogli mi ludzie, choć wcale tego od nich nie oczekiwałem. Właściwie to wolałbym zostać przy starym wyglądzie, bo jako nowoczesny twórca byłem wobec niego bezkrytyczny. On mi się po prostu podobał, bo był inny niż wszystkie - co jak się za chwilę okazało było jego największą wadą. Poza tym wartością jakiegokolwiek dzieła (tak, ten blog to też dzieło) jest jego treść, a nie forma. Jak żona i kochanka - idealnym byłoby poświęcać tyle samo czasu i miłości jednej i drugiej, ale się nie da :) Dlatego takim generalnym priorytetem jest ta, z którą masz ślub.

Skupiłem się zatem na treści odsyłając nieco na bok wygląd, który żył swoim życiem i w które nie chciałem ingerować. Głównie z braku czasu, bo mimo że lubię mieć ładnie pościelone, to zdecydowanie bardziej wolę się wyspać. Jednak kilkanaście nowo poznanych osób na mediafunLAB uświadomiło mi, że brudna i podarta pościel też świadczy o człowieku i warto ją zmienić. To zmieniłem.

Wygląda na to, że na lepsze - sądząc po Waszych mailach i reakcjach na fejsie. Ale pewnie jeszcze przez długi czas byłbym ślepo zapatrzony w to co stworzyłem, gdyby nie ludzie którzy w sposób zupełnie bezinteresowny (taką mam nadzieję) otworzyli mi oczy. Kilkanaście osób, jedna po drugiej ale niezależnie od siebie, wskazało na te same elementy - przeszkadzające, odwracające uwagę, nie dające się skupić, zbędne i w ogóle WTF. A dla mnie ukochane, bo sam je wszystkie wymyśliłem i byłem z nich dumny. Takie moje dzieci.

Nie wiem czy widzicie już tę puentę, ale ona jest oczywista. Jak ci 10 osób mówi 'zmień, zrób, zostaw, pomyśl' to zmieniaj, rób, zostawiaj i myśl. Po swojemu, ale działaj. Nigdy nie jest tak, że tych dziesięć czy więcej ludzi, chce ci zrobić na złość - w końcu sam sobie ich dobierasz. Poza tym nie wiesz wszystkiego i nie próbuj udawać - to, że jesteś facetem / kobietą nie znaczy, że znasz się na samochodach / gotowaniu. Inni też mają swoje doświadczenia i jeśli chcą się nimi z tobą dzielić, to bierz je w całości. Sam zdecyduj, filtruj i sortuj informacje, ale łykaj wszystkie. Przepuścisz przez sito i masz lepiej w życiu. Niby truizm, ale właśnie sam się na tym złapałem. I znam ludzi, z którymi nie podyskutujesz, bo wydaje im się, że zeżarli cały internet plus to, czego tam nie ma.

Szczerze mówiąc nie wiem jak sens ma takie upieranie się na maxa przy swoim. Ja wiem, że brak empatii i konieczność pokazania siebie jako silnej, mocno indywidualnej jednostki u wielu ludzi jest jedynym słusznym powodem ich egzystencji, ale to słaba motywacja. I to tak słaba, że ja naprawdę wolę pozostać głupi, słuchać ludzi i dzięki nim ulepszać swoje życie. Tak jak ulepszyłem bloga.

///

Dzięki Stay Fly za zapoczątkowanie całego procesu. Dzięki również tym wszystkim, którzy - jak Mariusz Max Kolonko - mówili, jak jest. To było cenne, a efekt widzicie na monitorze :)



A w komentarzach mówimy albo o wyglądzie, albo o wpływie ludzi na zmiany w naszym życiu. Your choice :)