15 maj 2013

EMPATIA, GŁUPCZE !

Jak wielu ludzi w ciągu ostatnich dwóch dni zamieniło się w światowej sławy ekspertów. Od lekarzy onkologów, profesorów genetyków, ekspertów ds. wizerunku w mediach mainstreamowych, aż po celebrytów bywających wszędzie i u wszystkich. No i okej, mają prawo się wypowiadać na każdy temat. Ale patrząc z boku - wygląda to żenująco, bo nie mają podstawowej wiedzy żeby ktokolwiek mógł uznać ich teorie za wartościowe.

Wczoraj u Kuby tragiczny występ zaliczyła Julia Kuczyńska. No nie poszło jej, stres odebrał jej największą broń - ją samą. Na start Kuba zadał jej proste pytanie - co robi Julia Kuczyńska? Okazało się, że nic nie robi bo nie potrafi skleić nawet jednego zdania złożonego z choćby trzech wyrazów. A jest największą blogerką modową w tym kraju, bywa na największych światowych galach i pokazach, imprezuje z Rihanną, a znane marki biją się o jej twarz w kampaniach. No jest o czym mówić, a wyszła z niej typowa słodko-wyszczekana blondyneczka, z którą się nie gada tylko wyciąga z imprezy i zaprasza do domu na noc.

Takie jest wrażenie ludzi, którzy wczoraj widzieli ją pierwszy raz albo znają Julię tylko z internetów. Ja należę do tych drugich, ale różni mnie od nich fakt, że umiem się postawić na czyimś miejscu. Tak, wiem że KAŻDY potrafi... Sratatata, mało kto w tym kraju, przy naszym polskim temperamencie wie, co to empatia. A jak wie, to nie umie jej zastosować. Co widać po durnych komentarzach na profilu MAFF i zatrważającej ilości lajków pod nimi.


Takie mam nieodparte wrażenie, że ludzie nie potrafią używać dwóch zmysłów jednocześnie - jeśli słyszą to nie widzą, jeśli widzą to nie myślą. A wystarczyło te działania ze sobą połączyć i każdy mógł dostrzec, że Julia u Kuby jest spięta jak plandeka na żuku.

Nagle zapomniały ludziska, że każdy od czasu do czasu ma w życiu jakiś stres. I co, łatwo się wtedy działa, myśli? Dlaczego więc odmawiacie go Julii, która pomimo niewątpliwych sukcesów, nadal jest normalnym człowiekiem z ludzkimi problemami? Dla nikogo rozmowa z Kubą nie jest zadaniem łatwym i polegli tam znacznie więksi, bardziej znani i bardziej zcelebryceni niż Julia. Ale okazuje się, że tak jak mamy miliony selekcjonerów podczas meczów reprezentacji, tak mamy w kraju miliony, które SĄ ZAŻENOWANE, ZAWIEDZIONE, WSTYD IM, ONE NIGDY BY NIE POZWOLIŁY WOJEWÓDZKIEMU, ONE BY MU POKAZAŁY. Cycki chyba. Albo penisa, bo w sumie nie wiadomo co bardziej lubi. I na tym by się ich nieprzeciętna elokwencja skończyła.

Zasada jest prosta: zanim cokolwiek powiesz, napiszesz - pomyśl alternatywnie. A jak nie umiesz to zadzwoń do kolegi i razem rozkminiajcie problem. Twój tok rozumowania nie jest jedynym słusznym, bo i życie nie ma tylko czarno-białego koloru. Zanim ocenisz czyjś efekt - oceń jaka droga do niego wiodła. Cholera, to takie łatwe!





Potraficie tak?