17 gru 2012

10 ZAWODÓW DO KTÓRYCH STUDIA CI NIEPOTRZEBNE. I DOBRZE PŁACĄ | #1


Kto z was jest po studiach albo w trakcie, jest zadowolony ze swojej pracy i jeszcze dobrze mu płacą? Nie muszę was widzieć, bo i tak wiem, że jest was niewielu. A komu właśnie likwidują stanowisko, bo kryzys? To już bardziej realne. Właściwie ten wpis jest kierowany do ludzi, którzy są gdzieś na początku studiów, ale ci którzy mają to za sobą też na tym skorzystają, bo przecież nigdy nie jest za późno.

Zatem drodzy, bez-pomysłu-na-życie, młodzi ludzie - coś dla was mam. A bardziej dla tych, co to na kierunkach filozoficzno-politologiczno-ekonomicznych próbują się kształcić. To, że za sam fakt posiadania papierka nikt wam pracy nie da powinniście już wiedzieć. I za to, że będziecie znać dwa języki i w CV będziecie mieć wpisany staż w korporacji też nie. Generalnie niepewność jutra chodzi za wami nawet, kiedy już tą robotę jakimś cudem zdobędziecie. I zdobyliście ją bynajmniej nie dlatego, że przed nazwiskiem możecie sobie legalnie postawić "mgr" a z jakichś kompletnie innych, oderwanych od rzeczywistości powodów (błyskotliwych i ciętych ripost podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Zdarza się). Taka nasza polska rzeczywistość.

Pewnie, że rzadko kto idzie na studia tylko po to, żeby studiować i uważa ten czas za stracony. Ale tylko do czasu otrzymania papierka, że jesteście zajebistymi magistrami zajebiście renomowanej uczelni. Wtedy nawet te mniej zajebiste firmy omijają was szerokim łukiem jako do niczego nienadających się absolwentów. Co nie do końca jest prawdą, ale firmy tak myślą. I to one rządzą teraz na rynku, więc nie warto ryzykować i zawczasu studia zwyczajnie w pizdu porzucić.

Możecie to zrobić, bo jest alternatywa. A nawet kilka takich. Tylko, że albo jesteście zaślepieni wizją wielkiej kariery jaką roztacza przed wami uczelnia, albo macie to gdzieś i przez 5 lat w głowie macie tylko imprezy, albo rodzice wam kazali. I lecicie za tłumem, bo tak łatwiej. Tak, w tej chwili pójście na studia, to pójście na łatwiznę. Nie każde, bo jest kilka wartych uwagi, ale większość to przereklamowana machina produkująca petentów do UP.

Nie chcę żeby was przy każdej okazji kopano w dupę, więc odpuszczę wam banały w stylu "zostań przedstawicielem handlowym albo agentem ubezpieczeniowym". Ich nikt nie lubi, a z czasem sami siebie przestają lubić. Nieważne - są inne sposoby, żebyście nie musieli przywozić od mamusi słoików z jedzeniem. Możecie żyć i być na swoim bez studiów. Poza tym firmy może trochę otrzeźwieją, kiedy na rozmowy do nich zaczną się schodzić same oszołomy bez szkoły. Gwarantuję wam, że będą za wami tęsknić. Ale bez łaski, bo wy już będziecie gdzie indziej i będziecie zarabiać naprawdę dobre pieniądze. Pokażę wam gdzie...

...ale poczekajcie do jutra. Dziś to byłoby dużo za dużo, bo to nie jest temat do przyjęcia na raz. Ucieklibyście, a najlepsze zostałoby nieodkryte. A tak będzie trochę tajemniczo, trochę intrygująco i poznacie granice swojej cierpliwości ;) Jutro wszystko będzie jasne.



Dodaj coś od siebie - zostaw komentarz!